Uroki dobre i złe

Uroki mogą być dobre i złe.

Przykład: można powiedzieć, że „dziewczyna rzuciła na niego urok” i on się bez reszty zakochał. Brzmi to niepokojąco, jakby ona zrobiła coś wbrew jego woli, zakochał się, choć nie chciał. Ale można też powiedzieć: „Ona go zauroczyła”. To już brzmi inaczej, prawda? Po prostu dziewczyna miała w sobie nieodparty urok wewnętrzny i on się nie mógł temu oprzeć. To raczej mówi o kobiecie nietuzinkowej, która ma w sobie „to coś”. To samo dotyczy zresztą mężczyzn.

Rzucanie uroku miłosnego wbrew czyjejś woli bywa skuteczne, ale wcześniej czy później płacimy za to cenę. Osoba w ten sposób „zauroczona” może czuć się jak w psychicznej klatce, będzie mówiła innym: -Usidliła mnie. Jest mi źle, ale nie potrafię odejść. Taka osoba może cię kochać i nienawidzić jednocześnie. Będziesz miał czy miała ukochaną osobę przy sobie, ale …jak  kanarka w klatce. Słaby pożytek z takiego ukochanego czy ukochanej. Związek nie będzie się rozwijał. Lepiej tego nie robić.

Jednak tu również działa ZASADA KIJA, który ma 2 końce. Zamiast rzucania Uroku Miłosnego lepiej zastosować np. Rytuał Mocy, czy Rytuał Przywołania, który doda nam tego szarmu, tego powabu wewnętrznego. Jeśli wtedy osoba ulegnie naszemu urokowi – to z własnej woli. Skutek ten sam, ale nikt nie jest pokrzywdzony.

Przede wszystkim skutek taki jest trwały. A osoba, która sama się zauroczyła, zafascynowała twoim wewnętrznym powabem, będzie na uszach stawać, żeby Tobie było dobrze i żeby związek się rozwijał, rósł i krzepł powoli, jak dąb.

Jeśli więc chcesz coś osiągnąć stosując samodzielnie rytuał, to przemyśl bardzo dobrze, JAKI RYTUAŁ WYBRAĆ.

Ale najważniejsze:

Pamiętaj, że osoba na którą rzucasz urok, osobiście lub korzystając z maga, może również skorzystać z czyjejś magicznej pomocy i … zdjąć ten urok! A przy okazji może prosić maga o …ukaranie ciebie. Jeśli trafi na osobę praktykującą czarną magię, to może ci w życiu nieźle namieszać.

Lecz jeśli ktoś się sam „zauroczy” to jest szczęśliwy i do głowy mu  nie przyjdzie, żeby zrezygnować ze szczęścia.

 

Uroki dotyczą nie tylko spraw miłosnych, ale i wszelkich innych i zawsze mogą być złe i dobre. Każda sprawa ma dwa końce, dwa oblicza. Możesz pragnąć coś komuś zabrać, albo sprawić, by sam ci to dał.

Reklamy

Marzenia a rytuały

Rytuały wykonywane samodzielnie przypominają trochę nasze marzenia.

W marzeniach widzisz na przykład  siebie z ukochaną osobą, jak przytuleni spacerujecie w majową noc. Ale to jest tylko OBRAZ. Brakuje Słowa i Siły Sprawczej, żeby ten obraz z marzeń się ziścił, czyli wcielił w życie. Dlatego często na marzeniach się kończy.

Podczas robienia rytuału też sobie wyobrażasz pożądaną sytuację, ale do Obrazu dokładasz Słowo: piszesz na karteczkach afirmacje. Są one twoimi życzeniami pisanymi tak, jakby to już się stało. Nie piszesz: będę bogaty czy chcę być bogaty tylko: JESTEM BOGATY.

W czasie czytania na głos napisanych afirmacji WYOBRAŻASZ SOBIE SWOJE MARZENIE, konkretnie i dokładnie. Czyli łapiesz zwykłe marzenie, taki lekko niewyraźny obraz w myślach, i ukonkretniasz go. Zamieniasz mgliste marzenie na rytualne marzenie, czyli bardzo konkretną wizualizację.

Jeżeli w wyobraźni spacerujesz z ukochanym w tę majową noc, to dla potrzeb rytuału, dla jego skuteczności, musisz zobaczyć więcej szczegółów: odczuj zapach tej nocy, na pewno w maju kwitną bzy, poczuj chropowatość ręki chłopaka, poczuj jego ciepło, usłysz chrzęst żwiru pod stopami.

Jeśli marzysz o byciu bogatym, to bardzo dokładnie wyobraź sobie siebie i swoje otoczenie w chwili, gdy masz już dużo pieniędzy. Poczuj na sobie drogi garnitur, koszulę, ekstra eleganckie buty, wsiądź w myślach do wymarzonego auta, poczuj kierownicę, pedał gazu pod nogą, wrzuć w myślach bieg i tak dalej.

Zwykłe marzenia są chaotycznymi, mglistymi i mało konkretnymi obrazami. Czasem to jedynie dźwięki słów: chcę być bogaty…

A przy rytuałach musimy te obrazy wziąć w ryzy, ukonkretnić, dodać i odczuć wiele, wiele szczegółów.

Kiedy mamy już taki nasycony obraz oraz afirmację, musimy dodać do tego Siłę Sprawczą, czyli Energię. O Energiach przeczytaj w poście: Czym się różnią rytuały samodzielnie od  zamawianych?

Rytuały magiczne dla mężczyzn

W zasadniczej części rytuałów  nie rozróżnia się ich przeznaczenia ze względu na płeć. Ale w szczegółach są drobne różnice.

Przede wszystkim w rytuałach przeznaczonych dla mężczyzn inwokuje się  do bardziej „męskich” Patronów, czyli do takich bogów, aniołów i żywiołów, które patronują męstwu, waleczności, potędze.
Używa się trochę innego języka magicznego w formułach i afirmacjach dla mężczyzn,  lekko upraszczając – jest to twardszy język.

Inne są ablucje, oczyszczające ciało przed rytuałem: np. na ogół dla kobiet wskazane są kąpiele w wannie, dla mężczyzn chłodny prysznic.

Kobietom zaleca się wykonanie Magicznego Kręgu, dla mężczyzn bardziej odpowiednie jest stworzenie swojego Miejsca Mocy.

I tak dalej.

Są to szczegóły, ale mają niebagatelne znaczenie dla skuteczności rytuału.

Kiedy robić samodzielne rytuały magiczne

Musisz  obserwować fazy Księżyca. 2 tygodnie ubywającego Księżyca  nadają się na Rytuały Uwalniania: jeżeli chcesz się pozbyć kłopotu, choroby, niechcianej miłości, niechcianego adoratora…..

Z kolei 2 tygodnie od Nowiu to fazy przybywającego Księżyca, one są dobre dla Rytuałów Przywołania: dla przyciągnięcia miłości, pieniędzy, szczęścia i innych korzystnych sytuacji.

Pełnia zamyka okres przybywania Księżyca, tego dnia najsilniej działają Rytuały Przywołania. Z kolei Nów najsilniej działa na uwalnianie się od niechcianych problemów.

Dla rytuałów oczyszczających i ochronnych faza Księżyca ma mniejsze znaczenie.

W zasadzie wszystkie rytuały można wykonywać w każdej fazie Księżyca, jednak to już wymaga trochę większej wiedzy i biegłości oraz dużej ostrożności.

Działa tu ZASADA KIJA: każdy kij ma dwa końce.

I każdy twój problem jest jak kij, ma ciemną i jasna stronę.

Wyjaśnię to na przykładach.

Przykład 1:

Chcesz się pozbyć choroby. To jeden koniec kija. Drugim jego końcem jest zdrowie. Chcesz być zdrowy.

Dlatego w czasie 2 tygodni ubywającego Księżyca robisz Rytuał Uwalniania od choroby. Ale jeśli  chcesz jak najszybciej uwolnić się od tego problemu, a właśnie Księżyc wszedł w fazę przybywania – robisz Rytuał Przywołania: przywołujesz zdrowie.

Przykład 2:

Chcesz przywołać pieniądze. Najlepiej zastosować Rytuał Przywołania, gdy Księżyc rośnie, czyli w fazie przybywania. Ale wpadasz na ten pomysł akurat wtedy, gdy Luna się zmniejsza, ma fazę ubywania. Wtedy musisz zastosować Rytuał Uwalniania, w którym zastosujesz formuły magiczne, uwalniające cię od braku pieniędzy, czy od ubóstwa.

Zasada kija o dwóch końcach dotyczy absolutnie KAŻDEJ SPRAWY. Jeżeli rytuały wykonuje osoba profesjonalna, to każdą fazę Księżyca wykorzysta umiejętnie dla Twojej sprawy. Jeżeli robisz sam rytuały – bezpieczniej będzie, gdy zastosujesz Rytuały uwalniania w czasie ubywania Księżyca, a Rytuały Przywołania – gdy Księżyc rośnie.

………………………..

Na samym dole bloga znajdziesz link do strony podającej aktualną fazę Księżyca.

Skąd wiem, że mag odprawia rytuał?

Z tym pytaniem również często się spotykam. Nie dziwię się: przecież nie widzicie co robi mag, musicie mu tylko uwierzyć na słowo. A jeżeli nic nie robi? Jeżeli nabiera?

Tak może się zdarzyć, w sieci pojawiają się oszuści.

Jednak jest sposób, by odczuć skutki rytuału, który zdalnie odprawia mag. Już następnego dnia, po pierwszej sesji magicznej, zaczynacie dostrzegać zmiany. Czasem drugiego lub trzeciego dnia.

Początkowo są to drobne zdarzenia i jest ich niewiele, z czasem to się nasila. Zaczyna się od takich drobiazgów jak znalezienie czegoś, czego od miesięcy nie mogłaś znaleźć, spada ci książka na podłogę i otwiera się na stronie, gdzie pierwsze napotkane oczami zdanie dziwnie pasuje do twojej obecnej sytuacji. Dzwoni ktoś, o kim przed chwilą myślałaś. Na półce dostrzegasz figurkę, która nigdy tu nie stała. Tak ci się wydaje. W autobusie uśmiecha się do ciebie obca osoba. Znajdujesz na ulicy monety, spinki, długopis.  Ludzie zaczynają ci się przyglądać. Odczuwasz w pokoju obecność czegoś nieokreślonego, jakby krążył miętowy wietrzyk. Na parapecie siada ptak, a nigdy nie siadał. Śnią ci się dziwne sny. Budzisz się z uczuciem, że powietrze w pokoju jest dziwnie orzeźwiające. Tłuczesz szklankę i zamiast się złościć – zaczynasz się śmiać. Żarówki migają. Włącza się stare, popsute radio. I tak dalej.

Wszystkie odstępstwa od codziennych reguł twojego życia świadczą o tym, że mag działa i wprawia w ruch energie, które zaczynają przemianę.

Zresztą każdy profesjonalny mag poprosi cię o relacje z tych zdarzeń, ponieważ one są jak „dżi pi es” wskazują mu, czy „jedzie” właściwą drogą energetyczną.

Odczujesz również zmiany w sobie, w sposobie odczuwania, w nastrojach. Odkryjesz jakieś nowe doznania. Z praktyki wiem, że opisanie tych nowych doznań sprawia wam największą trudność. Są za mało uchwytne słowami. Czasami ludzie mówią, że idąc ulicą zwracają uwagę na rzeczy, których dotąd nie widzieli, nie dostrzegali. Patrzą na drzewa i widza kolor liści. Jedna kobieta napisała mi, że wyszła z domu i zauważyła niezwykłej urody krzew, sumak. Miał fantazyjnie powykręcane gałęzie i piękne jesienne ubarwienie, karminowe jak szminka. Sumaki bywają piękne jesienią, nie ma w tym nic dziwnego. Zaskakujące było jedynie, że krzew ten rósł przy jej klatce od wielu lat, kilka razy dziennie przechodziła koło niego, a pierwszy raz go zobaczyła.

Rytuały magiczne transformują nie tylko twoje życie, ale i ciebie. Są to pozytywne zmiany.

Te zmiany są dowodem, że mag czyni, co do niego należy.

Ceny zamawianych rytuałów magicznych

Wiele osób jest zdezorientowanych, dlaczego są takie różnice w cenach za zamawiane rytuały: od 30 zł na Allegro, aż po kilka tysięcy złotych u znanych magów.

Są dwa powody, które wpływają na cenę.

1.Po pierwsze:

Sprzedaje się albo sam przepis na rytuał, albo się go wykonuje.
To jakby jeden ci przysłał przepis na ciasto, a drugi ci przyśle gotowe ciasto. Jest różnica, prawda?

„Przepisy” na rytuał są tanie, bo nie kosztują żadnego wysiłku. Są ogólne, każdy otrzymuje to samo za te 30 czy 40 złotych. Niekiedy bywają kopiowane po prostu z Internetu.

Tymczasem rytuały wykonywane przez maga czy maginię, to wiele różnych działań obopólnych, dostosowanych ściśle do twojego problemu, uwzględniające twoją datę urodzenia, miejsce zamieszkania, miejsce zdarzeń. Mag przez określony czas o określonych porach  odbywa swoje praktyki magiczne, używając do tego swojej wiedzy, mocy, narzędzi, ziół. Mag śledzi postęp rytuału, prosząc cię o sprawozdania i jeśli coś jest nie tak, wprowadzi zmiany na bieżąco. Mag lub magini zawiadomi cię po skończonym rytuale o swoich pracach, o przekazach z góry, udzieli wskazówek, które otrzymał w wizjach.

Wartość tej pracy i jej skutków jest nieporównywalnie większa do zwykłego „przepisu na rytuał”.

2.Po drugie:

Wykonywane rytuały magiczne również są różnie wyceniane, od kilkuset złotych do 3 – 4 tysięcy.

Dlaczego?

Tu liczy się ilość pracy włożonej  przez maga w rytuał.

W rytuale jednodniowym mag odprawia na ogół jedną sesję magiczną. Są jednak rytuały 7-dniowe, 30-dniowe, a nawet 77- dniowe. Wiadomo, że ilość pracy i energii, którą Wtajemniczony przeznacza dla twojej sprawy, wzrasta wraz z długotrwałością rytuału.

Ponadto bywają łatwiejsze i trudniejsze problemy, które chcemy rozwiązać rytuałem. Trudniejsze problemy są dla maga bardziej wyczerpujące.

Skuteczność rytuałów magicznych

To są najczęstsze pytania: Czy TO działa? i: Jak szybko?

Muszę napisać dużymi literami:

RYTUAŁ TO NIE JEST ZŁOTA RYBKA!

RYTUAŁ TO PRZEMIANA. TRANSFORMACJA!!!!!!

To nie jest: pstryk! i jutro mam efekt.

Przemiana wymaga CZASU. Przypływają nowe energie i muszą przetransformować COŚ JEDNEGO  w COŚ NOWEGO.

Zjawisko przypomina kokon, w którym zamknęła się gąsienica. Kokon wisi i pozornie nic się nie dzieje. Jednak w kokonie gąsienica przepoczwarza się w motyla. Gdy przyjdzie właściwy czas, kokon pęka i na świat wyfruwa piękny motyl.

Jeśli chcesz mieć coś na szybko, od razu, to nie bierz się za rytuał, tym bardziej go nie zamawiaj u kogoś. Potrzebna tu jest cierpliwość. Gdy popędzasz czas – niczego nie przyspieszysz, a nałykasz się goryczy zawodu. Gorycz odbierze ci wiarę i nadzieję, te dwa okna, które otwierają cię na wszechświat. Gdy zamkniesz  okna, kończy się cyrkulacja energii. Przemiana zostaje zatrzymana.

Pomyśl: znajdujesz się w sytuacji życiowej, która wymaga naprawy, dlatego szukasz rytuału. Nie popsuło się z dnia na dzień, na twoją sytuację pracowały miesiące,  czasem lata. A w jeden dzień, czy tydzień chcesz ją naprawić? To nie jest możliwe.  Magiczna naprawa wymaga również długiego czasu.

Jak długiego?

Zależy od wielu rzeczy: jak długo „się psuło”, na ile skomplikowana jest twoja sprawa, zależy również od ciebie, ile swojej energii w to włożysz /jeśli samodzielnie wykonujesz rytuał/ lub ile jej dołożysz /gdy rytuał wykonuje za ciebie mag/ oraz jak szeroko otworzysz swoje okna dla cyrkulacji energii.

Przy prawidłowo prowadzonym rytuale jego skutek przychodzi po kilku miesiącach, od 3 do 6. Zdarzają się rzadsze przypadki, gdy skutek pojawi się wyjątkowo szybko, po 2-3 tygodniach, lub dość późno, po roku. Jednak normą jest kilka miesięcy.

Czym się różnią rytuały samodzielne od zamawianych?

Przede wszystkim skutecznością, ale również bezpieczeństwem.

Samodzielne rytuały stosunkowo słabo działają. Mag ma wiedzę i wrodzony talent, często dziedziczony po przodkach i całe życie go rozwija, jest biegły w swej sztuce. Nie tylko wie, jak wykorzystywać Moc, wie również, JAK UNIKAĆ NIEBEZPIECZNYCH DZIAŁAŃ.

Ty zajmujesz się innymi rzeczami i raz, gdy jesteś w potrzebie, chcesz samodzielnie zrobić rytuał. Nie masz tej biegłości i nie znasz niebezpieczeństw. Bądź bardzo ostrożny. /O tym piszę w poście BHP samodzielnych rytuałów./

Natomiast praktyczna różnica jest taka:

W samodzielnym rytuale wszystko bierzesz na siebie i samodzielnie wykonujesz.

W rytuale zamawianym u maga czy u magini – oni biorą na siebie najważniejsze prace magiczne. Mag się łączy z wybranymi Siłami Wyższymi i osobiście do nich inwokuje, wybiera właściwe formuły magiczne, układa dla ciebie bezpieczne afirmację, łączy swoją Moc z Mocami Sił Wyższych oraz z Twoją Energią i cały ten „pakiet energetyczny” kieruje mentalnie „pod właściwy adres”. Na koniec – zamyka rytuał. Ten etap nazywa się czasem pieczętowaniem lub zawiązywaniem.

W obu jednak przypadkach musisz podejmować pewne działania, ponieważ to ty jesteś nadawcą.

Nadawcą Energii Sprawczej, którą wysyłasz pod odpowiedni adres osoby, lub sprawy, o którą się starasz.

Przy samodzielnym rytuale wysyłasz energię osobiście. Przy rytuale zamawianym – mag zbiera te wszystkie energie, twoją, swoją i tę „z góry”, harmonizuje je i wysyła je do celu poprzez ciebie. Stajesz się wtedy pośrednikiem, jakby pośrednią stacją nadawczą.

Powstaje kanał przepływu Energii: z góry do maga – od maga do ciebie – od ciebie do Celu.

Ten kanał musi być drożny.

Dlatego przy zamawianym rytuale musisz przygotować swoje otoczenie, siebie i miejsce skupienia, jak przy samodzielnym.  Musisz pisać afirmacje i mieć akcesoria, np. świece, które udrożniają kanał energetyczny. Każdy mag poinstruuje cię szczegółowo o tym.

Mag lub magini – inwokując do Protektorów i używając formuł magicznych  – bierze na siebie ryzyko z tym związane. Tobie nic wtedy nie grozi.

BHP samodzielnych rytuałów

1.Po pierwsze:

Z moich doświadczeń i z wielu historii, opowiedzianych mi przez ludzi „bawiących” się w rytuały na własną rękę wynika, o że o bezpieczeństwie lub niebezpieczeństwie odprawiania rytuałów

                            decydują   I N T E N C J E  i  KRZYWDA !!!

Jeżeli świadomie chcesz komuś zaszkodzić, lub nieświadomie działając wyrządzisz komuś krzywdę spełnieniem twoich pragnień – wtedy uruchamiasz Siły Zła. A z nimi nie ma żartów, Ich apetyt rośnie. Syte jednej ofiary chcą sięgnąć po następną, na przykład po ciebie.

Podam przykłady. Jeżeli chcesz zdobyć pieniądze, nie ma w tym niczego złego. Ale jeżeli pragniesz, by twój bogaty kolega popadł w ruinę – to uważaj. Jeżeli robisz rytuał, by twój chłopak wrócił do ciebie, a jest wolny, takie pragnienie jest czyste intencjonalnie. Jeżeli on już założył rodzinę i ma dziecko – skuteczny rytuał na jego powrót skrzywdzi inną kobietę i niewinne dziecko. Dla swojego bezpieczeństwa nie rób takiego rytuału.

2.Po drugie:

                            Inwokacje do SIŁ WYŻSZYCH

 

Ważne jest, do jakich Sił Wyższych kierujesz inwokacje, czyli prośby lub modlitwy. Jeśli wzywasz na pomoc Ciemne Siły – one mogą ci pomóc, ale zawsze robią to w ZAMIAN  ZA COŚ. Stajesz się ich niewolnikiem. Mogą w efekcie spętać ci duszę, ciało, myśli i życie. To jest bardzo groźne.
Jak je rozpoznać? Wielu bogów, bogunów czy bogiń to siły mieszane: potrafią czynić dobro, ale i zło. Wśród aniołów również wielu jest upadłych. Siły Natury też potrafią wspierać lub zniszczyć. Jeśli nie znasz dobrze mocy jakiejś Siły Wyższej – nie wzywaj jej na pomoc.

Jeżeli nie masz zbyt dobrego rozeznania w tych sprawach, najbezpieczniej odwoływać się do bezimiennej SIŁY MIŁOŚCI.

Jeżeli czujesz głęboką więź z aniołami, możesz do nich inwokować, ale tylko do Archaniołów. To wybrani z wybranych, sprawdzeni.

3.Po trzecie:

                                      FORMUŁY MAGICZNE

 

Niezwykle ostrożnie używaj formuł magicznych. Słowo ma wielką moc sprawczą. To już bardzo hermetyczna wiedza i nie sposób jej pobieżnie wyjaśnić.
Przyjmij jedną bezpieczną zasadę, która pozwoli ci uniknąć niepożądanych skutków:

Nie używaj słów, które zawierają w sobie choćby cząstkę zła.

Przykłady:

Jeśli chcesz się pozbyć jakiejś dużej przykrości nie mów: zgiń, przepadnij.
Powiedz: odejdź. Albo: żegnam cię

Jeśli prosisz Archanioła, by twoja rywalka zostawiła w spokoju twojego chłopaka, nie mów: niech ta wstrętna, okropna, znienawidzona baba zostawi go w spokoju.

Poproś Archanioła: spraw, by ta kobieta zostawiła go w spokoju.

Po prostu nie używaj słów określających złe emocje.

Często zamiast formuł magicznych piszemy  afirmacje na kartkach. Czyli nasze życzenia. Obowiązuje tu taka sama zasada: nie używaj złych słów, słów które się źle kojarzą.

4.Po czwarte:

                       Nie używaj „ŚWIADKÓW”

Nie używaj do samodzielnych rytuałów przedmiotów, które miały bezpośrednią styczność z  osobą, do której adresujesz w myślach swoje życzenia. Takie przedmioty nazywa się w radiestezji „świadkami”. Czyjeś pióro, koszulę, zasuszoną różę od niego. A już na pewno nie wolno używać części jego ciała, takich jak włosy, paznokieć, ząb. Równie dobrze możesz rozpalić ognisko na stacji benzynowej.

……………………………………………………..

Jeżeli będziesz się trzymać powyższych 4 zasad – niebezpieczeństwo ci nie grozi. Co najwyżej rytuał nie odniesie skutku.

Dla skuteczności rytuału duże znaczenie ma to, kiedy go robisz. Fazy Księżyca mogą sprzyjać, lub  hamować skutek. O tym przeczytaj w poście Kiedy robić rytuały.